Beletrystyka w polskim wydaniu

Beletrystyka może nie należy do łatwego gatunku. Może nie jest to dobry pomysł na lekturę, kiedy ma się ochotę na coś lekkiego, ale ogólnie takie pozycje literackie dają czasem ogromnie dużo do myślenia. Czasem warto chwycić za taką książkę. W szczególności, jeżeli szukamy życiowej inspiracji, która natchnie nas do działania. Wśród takich inspirujących książek znaleźć można dzieła należące do Georga Orwella. Również Olga Tokarczuk zawsze ma coś swoim czytelnikom ciekawego do powiedzenia.

“Folwark zwierzęcy”

Czy ktoś nie słyszał o tej książce? Pomimo tego, że ma ona swoje lata, treści w niej zawarte wcale nie tracą na wartości. To doskonała propozycja, dzięki czemu można zrozumieć wiele rzeczy. W pewnym folwarku zwierzęta zaczynają się buntować i nie chcą współpracować już z ludźmi. Czują się wykorzystywane i nie chcą już służyć człowiekowi. Właściciel folwarku odchodzi, a zwierzęta zostają same – z czego ogromnie się cieszą. Ich przywódcami zostają dwie świnie, które wprowadzają zupełnie nowe, na pierwszy rzut oka lepsze prawo. Tylko, że już po krótkim czasie jedna ze świń zaczyna się buntować. Doprowadza do śmierci swojej koleżanki i wprowadza rządy autorytarne. To, co na pierwszy rzut oka miało być tak dobre, okazuje się czymś jeszcze gorszym. Zwierzęta zaczynają rozumieć, że pod rządami człowieka wcale nie było im tak źle. Książka na szczęście kończy się dobrze i opowiada ona o zwierzętach. Ale czasem sam człowiek zachowuje się jak owe zwierzęta we wspomnianym folwarku.

“Księgi Jakubowe”

Świat Rzeczpospolitej Obojga Narodów – jeżeli ktoś chciałby się przekonać, jak wyglądała tamta epoka, to koniecznie powinien zajrzeć do środka książki Olgi Tokarczuk. Historia opowiada to, co dzieje się w pewnym dworze. Daje ona sporo do myślenia. Czy trzeba wierzyć w to, co przekazywane jest nam w “genach”? Czy wiara w kościół katolicki jest tą najbardziej pewną? Tą jedną jedyną? Skąd o tym wiemy? No tak, rodzice nam to powiedzieli, a im powiedzieli to dziadkowie, itd. Tak można by się cofnąć o wiele pokoleń, aż do samego początku. Co, gdyby się okazało, że wiara katolicka wcale nie była tą jedną jedyną i tą najbardziej prawidłową? Może kiedyś doszło do jakiegoś wydarzenia, a my nie znamy pewnych faktów. “Księgi Jakubowe” mogą oburzać, ale po części trzeba przyznać im prawdę. Nigdy nie można być niczego pewnym. Czasem człowiek sam musi doprowadzić do weryfikacji swoich poglądów, aby być pewnym tego, co też dzieje się dookoła niego.

Kwiat - zdjęcie utworzone przez 8photo - pl.freepik.com

Książki o prawdziwym życiu

Człowiek ma to do siebie, że chętnie poznaje fikcyjnych bohaterów, przeżywających wspaniałe przygody. Czasem czytelnicy zazdroszczą bohaterom, że mogą przeżywać takie przygody, ponieważ sami chętnie wzięliby w nich udział. Tak, te książki są bardzo dobre. Oprócz nich na rynku mamy bardziej życiowe książki, które opowiadają o bardziej przyziemnych sprawach. Mowa tutaj o beletrystyce, która w głównej mierze skupia się na realnych faktach. Taką książkę napisała chociażby Olga Tokarczuk oraz Magda Knedler.

“Położna z Auschwitz”

Auschwitz to miejsce, które nikomu dobrze się nie kojarzy. Nie ma się czemu dziwić, ponieważ życie straciło tam miliony osób. Nawet, jeżeli nie zostali oni wysłani do komór, to duża część z nich umierała z powodu wyczerpania i braku sił. Czy myśląc o tym miejscu  jesteśmy w stanie wyobrazić sobie, że i w tym miejscu rodziły się dzieci i to na przestrzeni całej wojny światowej. W dużej mierze opiekę nad nimi sprawowała Stanisława Leszczyńska – kobieta, która przez inne panie w obozie nazywana była “Mamą”. To ona zawsze niosła dobre słowo i starała się dać nadzieje – nawet w takich momentach, kiedy owej nadziei już nie było. Stanisława była położną, która przyjmowała porody w trudnych, obozowych warunkach. Żadnej pomocy dodatkowej nie dostała od władz obozowych. Nawet dodatkowych narzędzi medycznych. Sama musiała sobie radzić i zawsze to robiła. Kiedy ona znajdowała się w obozie (aż do samego końca, do wyswobodzenia) żadne dziecko nie zmarło podczas porodu. Tak opiekowała się położna więźniarkami.

“Bieguni”

Olga Tokarczuk ze strony www.taniaksiazka.pl i jej dowód na to, że człowiek musi stale żyć w ruchu, aby mógł zaspokajać swoje potrzeby. Wszystko zaczęło się już setki lat temu. Na ziemi istniał pewien odłam starowierców, którzy systematycznie zmieniali miejsce zamieszkania. Było to w czasach, kiedy nikt nie miał jeszcze do czynienia z samolotami, pociągami, czy nawet rowerami. Starowierci zatrzymywali się na pewien czas, aby już za chwile wyruszyć dalej. Wszystko przez to, że wierzyli, iż dzięki temu są w stanie opanować zło, które nie było w stanie wśród nich zagościć. Co współczesny człowiek ma z tym wspólnego? Okazuje się, że bardzo wiele może nie zmieniamy tak często adresu zamieszkania, ale podróżujemy i to w znacznej ilości. “Bieguni” to naprawdę wyjątkowe dzieło literackie, które naprawdę mocno daje do myślenia. Dodatkowo można z niej dowiedzieć się wiele ciekawych rzeczy. Olga Tokarczuk napisała kolejną, wspaniałą książkę.

Jedzenie - 8photo - pl.freepik.com

Książki od noblistki

Olga Tokarczuk (https://www.taniaksiazka.pl/autor/olga-tokarczuk) 0 to jedna z najbardziej znanych autorek ostatnich czasów. Poniekąd bierze się to z tego, że w 2019 roku otrzymała Nagrodę Nobla. Co prawda, oficjalne wręczenie nagrody odbyło się dopiero w 2020 roku, ale jest to wielkie wyróżnienie, ponieważ niewielu Polaków do tej pory mogło spotkać się z takim zaszczytem. Czy można dziwić się temu, że jej talent został dostrzeżony? Nie, ponieważ jej książki mają w sobie coś magicznego, co przyciąga czytelników. Jej książki, niezależnie od tego, co czym opowiadają, zawsze mają w sobie to coś, dzięki czemu czyta się je z wielką przyjemnością. Jest to naprawdę niezwykła osobowość, której dorobek literacki jest naprawdę bogaty. “Opowieści wigilijne”, “Lalka i perła”, “Księgi Jakubowe”, “Bieguni”, “Księgi Jakubowe” i “Prowadź swój pług przez kości umarłych” – to tylko jedne z najbardziej znanych książek. Za powieść “Bieguni” otrzymała literacką Nagrodę Nike – jedno z najważniejszych wyróżnień dla polskich twórców.

“Księgi Jakubowe”

Połowa XVIII wieku. Czytelnik ma okazję do tego, aby przenieść się do jednego z najpiękniejszych dworków w tamtych czasach. Do miejsca, gdzie tradycje są czymś świętym. Nie dziwić więc może fakt, że pojawienie się Jakuba Leybowicza Franka, burzy cały koncept i świat tutejszych mieszkańców. Teorie, które są głoszone przez niego dla niektórych osób są prawdziwym świętokradztwem, dla innych – czymś, co daje do myślenia. No właśnie, może czas zastanowić się nad tym, w co my tak naprawdę wierzymy. Tak, mamy swoje przekonania i jesteśmy ich całkowicie pewni. Tylko dlaczego? A może warto dopuścić inne osoby do głosu, ponieważ może okazać się, że i one mają trochę racji? Nie skreślajmy od razu z listy osób, które mówią inaczej niż my. Warto ich wysłuchać, ponieważ ich słowa mogą nas bardzo zdziwić. Takie przesłanie niesie książka Olgi Tokarczuk.

“Prawiek i inne czasy”

Kolejna książka, opowieść fikcyjna, która bardzo mocno daje do myślenia. Burzliwy XX wiek. Z jakimi to historiami przyszło zmagać się z bohaterom? Czytelnicy mają możliwość obserwacji ich na przestrzeni czasu. Od 1914 roku aż do późnych lat 80 tych XX wieku. Wszyscy doskonale wiedzą, że w tym okresie w Polsce dużo się działo. A jaki wpływ miało to na mieszkańców, którzy mieszkali w maleńkiej, zamkniętej prawie, że na świat miejscowości Prawiek. Koniecznie trzeba się o tym przekonać. Można być pewnym tego, że wobec tej opowieści nikt na pewno nie przejdzie obojętnie. Tokarczuk stworzyła jedną z najlepszych książek ostatnich czasów.

Kwiat - zdjęcie utworzone przez 8photo - pl.freepik.com